Nasza historia: Moja historia

Żydzi na jedną stronę, kobiety i mężczyźni na drugą

 Żydzi na jedną stronę, kobiety i mężczyźni na drugą

Jestem byłym więźniem obozu w Auschwitz – Birkenau. Obóz dzielił się na trzy zespoły, Oświęcim, Brzezinka, Monowice. Wielki teren obozu otoczony był drutami kolczastymi. Co kilka metrów rozstawione były wieże, z których żołnierze pilnowali porządku. Na terenie obozu były ustawione w rzędzie bloki, gdzie każdy z nich pełnił określoną funkcję. Wraz z Polakami i Żydami zostałem przywieziony tam pierwszym masowym transportem. Naszym zadaniem była rozbudowa obozu. Jak była mowa o wywózce na roboty to każdy myślał, że dostanie dobrą pracę. Ludzie wyjeżdżali niemal z całym dorobkiem życia. Nikt nie przypuszczał co będzie się działo. Jechaliśmy w wagonach przeznaczonych na transport bydła. W środku smród i ciasnota. My ściśnięci tak, że tchu nie mogliśmy złapać. Nie każdemu udało się wyjść stamtąd żywo. Pamiętam moment jak dojechaliśmy na miejsce. Wszystko to, co przywieźliśmy ze sobą, zostało nam zabrane. I ten przerażający widok patrzących na nas ludzi, ubranych w identyczne pasiaste mundurki. Od razu po opuszczeniu wagonu następowała selekcja. Żydzi na jedną stronę, kobiety i mężczyźni na drugą. Ci pierwsi od razu skazani byli na zagładę, bo przecież głównie o to chodziło, żeby Żydzi zniknęli z powierzchni ziemi. Lekarze sprawdzali każdego z nas bardzo pobieżnie. Oceniali, kto nadaje się do pracy, a kto od razu do komory gazowej. Ludzie starzy i chorzy oraz dzieci w sumie nie mieli żadnych szans na przeżycie. Ja nawet nie wiem czy oni mieli w ogóle świadomość co się dzieje i gdzie idą. Myślę, że starsi słyszeli o obozach więc mogli coś podejrzewać, a z dziećmi przecież o takich sprawach się nie rozmawiało. Jak ich zabierali to matki tłumaczyły dzieciom, żeby szły bo tam będzie dobrze, tam wykąpią się i wrócą. Ja miałem to szczęście dostać się do bloku z innymi więźniami. Ostrzygli mnie, porobili zdjęcia i nadali numer na ręce. Niejednokrotnie widziałem jak wszystkich prowadzono spokojnie do krematoriów, nikt nikogo nie popychał, może dlatego, żeby im zamydlić oczy, że niby naprawdę nic się nie stanie i wrócą. Zresztą komory były dla niepoznaki wyposażone w rurociągi i prysznice. Miało to przypominać łaźnię, więc chyba nikt nie podejrzewał o co tak naprawdę chodzi. Osobno wchodziły kobiety z dziećmi, osobno mężczyźni. Bardzo szybko zamykano drzwi za nimi i wpuszczano gaz przez otwory w suficie. Ci, którzy stali najbliżej otworów padali od razu jak muchy. Inni zataczali się, łapali powietrze. Gdzieś po pół godzinie otwierano drzwi i wyciągaliśmy zwłoki. Kazali nam obcinać kobietom włosy, wyrywać złote zęby, sprawdzać czy w otworach w ciele nie ma ukrytych kosztowności. Potem musieliśmy palić trupy w piecach. Moje życie w obozie wyglądało tak, że początkowo spałem na podłodze. Potem dostaliśmy deski, na których kładliśmy siano, żeby miękko było. Cele były tak przepełnione, że spaliśmy na jednym boku. Przekręcenie się na drugi bok to był niezły wysiłek. Każdy by tak chciał, ale warunki nie pozwalały. Spaliśmy w barakach, bez okien. Do ogrzewania służył przewód kominowy, który ciągnął się na całej długości baraków. Warunki sanitarne były fatalne, swoje potrzeby załatwialiśmy w latrynie, a wodę czerpaliśmy z dwóch dostępnych studni. Panowała ogromna wilgoć, mnożyły się choroby zakaźne. Nie mogliśmy się myć więc było pełno wszy. Wyżywienie było bardzo ubogie. Otrzymywaliśmy trzy, niskokaloryczne posiłki dziennie. Dzień w obozie zaczynaliśmy apelem przed piątą rano. W czasie apelu sprawdzano stan osobowy, po czym formowano nas w grupy i przydzielano do robót. I tak do wieczora do następnego apelu, gdzie również sprawdzano czy wszyscy wrócili. Po ciężkiej pracy dostawaliśmy głodową kolację i mieliśmy czas wolny do godziny 21:00. Obóz Auschwitz – Birkenau został wyzwolony w 1945 r. Pomoc dla nas okazali polscy ochotnicy, mieszkańcy Oświęcimia i okolic. W późniejszym czasie myślałem o tym co lepsze, czy więzienie i praca czy może lepiej, żeby mnie zagazowali. Przecież wszystko czego doświadczyłem w obozie miało ogromny wpływ na to co robiłem potem.

Historia na zdjęciach

 Żydzi na jedną stronę, kobiety i mężczyźni na drugą


Opinie użytkowników

Masz jakieś przemyślenia lub pytania do tej tej porady? Podziel się nimi w komentarzach!

Interesujące?

Jeżeli jesteś nauczycielem lub prowadzisz szkołę to możesz skontaktować się z autorem tej historii, aby mogła zostać zaprezentowana na lekcjach szkolnych.

Skontaktuj się z autorem historii

Ostatnio dodane

--