Nasza historia: Moja historia

….i przez całe życie ja ciągle o tych dzieciach

 ….i przez całe życie ja ciągle o tych dzieciach

Chciałabym podzielić się pewnym wspomnieniem , które rzuciło rysę na całe moje późniejsze życie. Byłam pielęgniarką – więźniarką w obozie w Auschwitz. Moją siostrę zabrali do obozu, gdy była wtedy w ciąży. Urodziła syna, którego zaraz zabrano. W obozie wiele kobiet było w ciąży. Jak Niemki zachodziły w ciążę z Polakami czy Rosjanami to płody usuwali. Dochodziło do tego, że nawet w 8 miesiącu ciążę przerywano. Kobietom podawano leki, naświetlano je i jak dziecko było już na tyle silne, że mimo wszystko przeżyło, to tuż po porodzie duszono je i spalano, albo wkładano do wiader z wodą i topiono. Najliczniejszą grupę stanowiły dzieci żydowskie. Kierowane były do obozu z dorosłymi. Dzieci te jako niezdolne do pracy były od razu z rampy wyładowczej kierowane do komór i uśmiercane. Tych, które zostały zabierali do pracy do kopalni albo po prostu byli królikami doświadczalnymi do badań. Kobiety spodziewające się dziecka, często oddawały swoje porcje żywieniowe za kawałki materiałów, z których robiły wyprawki dla maluchów. Nie mogłam się nadziwić, że przy tak fatalnych warunkach sanitarnych, niedożywione matki rodziły zdrowe dzieci. Wrzesień i październik 1944r. to okres wielu transportów kobiet z Warszawy. Wiele z nich było w ciąży, wiele nosiło już maleńkie dzieci na rękach. Wiadomo było, że po wyjściu z pociągu miały tylko jedną drogę. Do komory gazowej. Czasem porody w obozie pojawiały się. Nie można było doprowadzić do tego, że wszystkich od razu uśmiercano. Urodzonym dzieciom tatuowano numer na nóżce i wywożono z obozu. Nigdy nie wiedziałam gdzie, natomiast wiedziałam, że je również gdzieś tam uśmiercano. Podejrzewam, że niewiele noworodków przeżyło. Mogły zostać tylko te pochodzenia innego niż żydowskie. Nie wiem co miała na celu selekcja kobiet, które mogły urodzić, a które nie. Myślę, że mogło chodzić o jakieś późniejsze niby naukowe eksperymenty na nich. Przecież niejednokrotnie bywało tak, że pozwalano kobietom rodzić po czym ściskano jej piersi bandażem, żeby nie mogła karmić i obserwowano po jakim czasie noworodek umrze z głodu. Dzieci z obozu nie miały prawa do życia. Te natomiast, które przeżyły wykorzystane były do badań, a jeśli wyglądały na ok 14 – 15 lat zabierano je do ciężkich robót. Było nawet specjalnie wydzielone pomieszczenie, w którym trzymali dzieci i dobrze je karmili. Takie dzieci uprzywilejowane. Urządzano im nawet taki ogródek do zabaw pełniący rolę żłobka czy przedszkola. Mogły być też przy rodzicach. Sielanka jednak nie trwała długo, bo tak czy inaczej w końcowym efekcie wszyscy trafiali do komory. Kiedyś natknęłam się na barak. Z ciekawości zaglądnęłam tam. To co tam się działo to zgroza. Początkowo ukradkiem zaglądałam do tego baraku . Był tam syn mojej siostry. Z czasem jednak przestałam tam chodzić, bo dzieci nazbierało się i nie szło szpilki tam wsadzić, nie mówiąc o wejściu. W pokoju z 5 – 6 stopni. Brud, robactwo łażące po łóżkach dzieci. Dzieci nagie, płaczące z głodu. Śmiertelność dzieci była straszna. Dużo dzieci umierało z wychłodzenia, na zapalenie płuc. Te które przeżywały po jakimś czasie również zostali zabici. Nikt wtedy nie dokumentował śmierci tych maluchów. Do chwili przybycia Sowietów prawdopodobnie w obozie przebywało ok. 700 dzieci. Te wyzwolone były skrajnie wycieńczone, miały znaczną niedowagę, chorowały na gruźlicę. Ciężko opowiada się o tym. Ból ściska gardło. Po tamtych doświadczeniach mam ogromne problemy ze zdrowiem. Każde świadectwo tamtych wydarzeń jest dla mnie większym przeżyciem i szokiem, które każdego dnia zmienia moje podejście do życia. Nigdy nie urodziłam dzieci, pomimo tego, że okrucieństwo było dawno skończone. Może ciągle gdzieś tam w myślach miałam tamten obraz i bałam się, że ten sam los spotka moje dzieci, że to wszystko wróci... Nie wiem..

Historia na zdjęciach

 ….i przez całe życie ja ciągle o tych dzieciach


Opinie użytkowników

Masz jakieś przemyślenia lub pytania do tej tej porady? Podziel się nimi w komentarzach!

Interesujące?

Jeżeli jesteś nauczycielem lub prowadzisz szkołę to możesz skontaktować się z autorem tej historii, aby mogła zostać zaprezentowana na lekcjach szkolnych.

Skontaktuj się z autorem historii

Ostatnio dodane

--