Mężczyzna Idealny

 

Czy idealnego mężczyznę cechuje pozycja w społeczeństwie i zasobność portfela, czy może jest coś więcej? Gest i uroda? A może nie o to chodzi? Faktem jest, że nie każda kobieta zwraca uwagę na takie właśnie cechy. Okazuje się, że wybierając kandydata na męża często kierujemy się zupełnie czym innym. Bo co nam po jego pozycji społecznej czy grubym portfelu, jeśli nie będzie zauważał nas. Mąż doskonały to taki, który dostrzega, rozmawia, ceni, rozumie i wspiera. Wiadomo, że to czego szukamy w facetach to stabilizacja i pewne bezpieczeństwo finansowe, ale to stawiamy na drugim planie, bo nawet najbogatszy, ale nieczuły na kobietę mąż staje się jej wrogiem, nie przyjacielem.
Co mogłybyśmy zrobić, żeby nasz mężczyzna stał przy naszym boku do końca swoich dni?
Sprzątamy, gotujemy, pierzemy, nieraz zajmujemy się jak małym dzieckiem, dbamy bardziej niż o siebie. Ale czy to wystarczy? Z jednej strony mogłoby się wydawać, że tak, że to aż nadto. Ale to tylko nasze wyobrażenie. Mężczyzna myśli nieco inaczej niż my. Jego myśli są zbudowane zupełnie inaczej niż nasze. Przy ciągłym głaskaniu czuje się osaczony przez nas, nie może złapać oddechu. Potrzebuje swobody, a my powinnyśmy mu ją zapewnić. Dlaczego? Bo szybko się znudzi i niestety skutek będzie odwrotny. Ucieknie gdzie pieprz rośnie, nawet nie będziemy wiedziały kiedy. Pewnie wiele z nas powie „ a niech ucieka, jak szybko uciekł tak jeszcze szybciej wróci”. Niestety w większości przypadkach to się nie sprawdzi. Dajmy mu więc trochę swobody. Niech pooddycha świeższym powietrzem, nie możemy przecież ciągle nad nim wisieć. Każdy z nas ma jakąś swoją przestrzeń, do której chciałby chociaż na chwilę uciec, pobyć trochę w samotności, nawet pomimo tego, że jesteśmy stworzeni do życia w stadzie. Zatem od czasu do czasu spuśćmy męża z łańcucha i nie pytajmy gdzie był, z kim i po co. Jak sam nie powie co robił, nie pytajmy, być może to nie było istotne, aż tak bardzo, żeby o tym chciał rozmawiać. Nie jest tak, że całkowicie mamy nie rozmawiać o minionym popołudniu, ale nie róbmy tego nagminnie, nie atakujmy go pytaniami zaraz po przyjściu. Chce iść na piwo z kolegami? Niech idzie i bawi się dobrze. Koledzy byli w jego życiu od zawsze, niektórych znał wcześniej niż nas, a to, że na dalszą drogę wybrał nas nie oznacza, że ma zerwać kontakty z dawnymi znajomymi. Oni tak jak my byli, są i będą częścią jego życia.
Niedopuszczalną rzeczą jest przeglądanie jego telefonu i zaglądanie w maile. On też ma swoje prywatne sprawy, to, że jest mężem nie upoważnia nas do robienia takich rzeczy. To jest jego prywatność do której ma całkowite prawo. My same byśmy tego nie chciały. Śledzenie i wypytywanie spowoduje, że będzie zmuszony do kłamstw, a to znowu błędne koło i prowadzi donikąd. Tak to wszystko niestety działa.
Zapewniam wszystkie Panie, zaufajcie swojemu mężowi, a on będzie Was kochał jeszcze bardziej. Będzie wspierał i otaczał opieką, będzie mężem idealnym i takim, który jeśli będzie miał tą świadomość, że smycz ma długą, nie będzie chciał wyjść z domu :)
 


Opinie użytkowników

Masz jakieś przemyślenia lub pytania do tej tej porady? Podziel się nimi w komentarzach!

Wyszukiwanie

Wyszukaj historie po słowach kluczowych. Lorem ipsum dolor sit amet.



Kategorie wpisów


Ostatnio dodane

  1. Zdrowe odżywianie

      Pożywienie i jego wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu jest tematem lekceważonym zarówno w społecznej dyskusji jak również w indywidualnym...

  2. Nastrój się na Święta

      Przed nami kolejne Boże Narodzenie. Suto zastawione stoły i biesiadowanie od rana do wieczora na stałe wpisało się w...

  3. Bananowa skórka - jak ją wykorzystać?

      O tym, że banany mają niesamowite właściwości chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ale oprócz tego mają coś jeszcze. Coś...

  4. Dlaczego warto się przytulać?

      W naszym kraju wciąż panuje przekonanie, że osobom 50+ wielu rzeczy nie wypada robić. A bo to nie przystoi,...

  5. Menopauza mocna rzecz, ale...

      Nie dajmy się zwariować. Jest to stan nieunikniony, nasze ciało daje nam sygnały – „ tak starzejesz się”, ale...

--