Co zrobić, żeby nasze dzieci w końcu dorosły?

 

Z przeprowadzonych badań wynika, że blisko 3 miliony Polaków między 30-40 rokiem życia nadal mieszka ze swoimi rodzicami. Jaki z tego wniosek? 60-latkowie mają na garnuszku swoje dorosłe już dzieci.
Z czego to wynika? Z niedojrzałości dzieci? Z ich niezaradności? Bo taniej? A może po prostu tak jest im wygodnie? Bo niejednokrotnie to rodzice w całości opłacają rachunki i podstawiają obiadki pod nos pomimo, że duże dzieci mają ustabilizowaną sytuację finansową.
Pytanie nasuwa się samo. Dlaczego rodzice się na to godzą?
Przyczyn może być wiele.
Brak chęci do usamodzielnienia się można by porównać do syndromu opuszczonego gniazda. Dla jednej i drugiej strony opuszczenie mieszkania jest często traumatycznym przeżyciem. W szczególności matki najbardziej cierpią, gdy ich pociecha musi pójść na swoje. U wielu matek przejawia się to chęcią sprawowania dalszej kontroli nad życiem dziecka. I jak jeszcze z odejściem córki są w stanie się pogodzić, bo wierzą, że młode kobiety lepiej dadzą sobie radę w życiu, częściej i chętniej usamodzielniają się, tak z synem już tak łatwo nie będzie.
Inną przyczyną może być bezrobocie. Wielu młodym brakuje pracy, a co za tym idzie nie mają oszczędności ani też możliwości na zakup własnego M. Wyjeżdżają w celach zarobkowych, pewni, że za granicami kraju znajdą złoty środek na wszystkie bolączki tego świata. Bardzo szybko jednak spadają na ziemię, realia dają im się nieźle we znaki. Bo nie jest już tak jak u mamy. Trzeba znaleźć pracę, trzeba pracować po kilkanaście godzin dziennie by utrzymać się „tam „ i móc jeszcze odłożyć by wrócić i utrzymać się „tu „ . I co robią? Nie dają rady, często się nie chce i wracają z powrotem do rodzinnego domu, bo przecież ich pokój stoi dla nich otworem. Kółko się zamyka. Dalej są na utrzymaniu swoich niektórych już starszych rodziców, a jak wiadomo rodzice nie odmówią i przyjmą z powrotem, bo przecież to dzieci, którym noga się powinęła.
Zauważa się, że tendencję do pozostania z rodzicami na stałe wykazują osoby z małych miasteczek. Tu w grę wchodzi przede wszystkim wygoda młodych – dorosłych i brak chęci do przejęcia odpowiedzialności za swoje dorosłe już życie. To też obawa przed świadomością, że zaczyna się nowy rozdział w życiu, któremu trzeba podołać, w którym trzeba podejmować słuszne decyzje, to również strach przed zetknięciem się z często ponurą rzeczywistością.
Wielu 30 / 40- latkom taki schemat odpowiada. Mogą poszerzać edukację, zajmować się swoimi pasjami, piąć się po następnych szczeblach kariery zawodowej, wyjeżdżać na zagraniczne wojaże. Nie mają więc czasu na układanie życia osobistego. Wracają na noc do domu w celu wyspania się, by nazajutrz nabrać nowych sił do zajmowania się swoimi sprawami. Nawet jeśli już są w związkach i nadal mieszkają z rodzicami to jest im to na rękę. Pociechy odebrane z przedszkola, przypilnowane, obiad gotowy na czas dla wszystkich, posprzątane i uprane. Żyć nie umierać.
Winić kogoś za taką sytuację? Jeśli już, to na pewno obie strony. Dzieci, bo patrzą na czubek własnego nosa, przez pryzmat własnej wygody, nie patrząc czy rodzice są w stanie podołać ich wymaganiom, ale też rodziców, którzy na to pozwalają z obawy przed samotnością. I to w głównej mierze odsuwa dzieciom chęć podjęcia decyzji o ustatkowaniu się i opuszczeniu ciepłego, rodzinnego gniazdka.
Reasumując dzisiejszy temat. Rodzice hartujmy i wzmacniajmy nasze dzieci i wnuki. Uczmy ich samodzielności od maleńkiego. Nie wyręczajmy ich w codziennych obowiązkach. Pozwólmy aby sami w przyszłości podejmowali życiowe decyzje, nawet wtedy, gdy nie do końca będą dobre.
 


Opinie użytkowników

Masz jakieś przemyślenia lub pytania do tej tej porady? Podziel się nimi w komentarzach!

Wyszukiwanie

Wyszukaj historie po słowach kluczowych. Lorem ipsum dolor sit amet.



Kategorie wpisów


Ostatnio dodane

  1. Zdrowe odżywianie

      Pożywienie i jego wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu jest tematem lekceważonym zarówno w społecznej dyskusji jak również w indywidualnym...

  2. Nastrój się na Święta

      Przed nami kolejne Boże Narodzenie. Suto zastawione stoły i biesiadowanie od rana do wieczora na stałe wpisało się w...

  3. Bananowa skórka - jak ją wykorzystać?

      O tym, że banany mają niesamowite właściwości chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ale oprócz tego mają coś jeszcze. Coś...

  4. Dlaczego warto się przytulać?

      W naszym kraju wciąż panuje przekonanie, że osobom 50+ wielu rzeczy nie wypada robić. A bo to nie przystoi,...

  5. Menopauza mocna rzecz, ale...

      Nie dajmy się zwariować. Jest to stan nieunikniony, nasze ciało daje nam sygnały – „ tak starzejesz się”, ale...

--