Ciężkie życie wątroby

 

Czas przedświąteczny i Święta Bożego Narodzenia to taki okres, w którym wszystko jest magiczne, wszystko niebanalnie wygląda i nawet zwykły posiłek pachnie inaczej niż dotychczas. Już gdzieniegdzie czuć świąteczną aurę, która sprawia, że już dziś planujemy i wymyślamy najróżniejsze potrawy, które będą królowały na świątecznie przystrojonym stole.
Podczas wigilijnej kolacji musimy spróbować wszystkich potraw czy tego chcemy czy nie. Przygotowywaliśmy je z wielkim zaangażowaniem, dbaliśmy o każdy szczegół, więc coś się nam od życia należy i biesiadujemy do woli zapominając, że nasza wątroba woła o pomoc.
Wystarczy unikać kilku błędów jakie popełniamy przy świątecznym stole, aby jej pomóc w tych szczególnych dniach i nie pozwolić by pracowała na wysokich obrotach przez 24 godziny na dobę.
Nie przejadać się. Nadmiar jedzenia jest zawsze szkodliwy dla naszej wątroby, pomimo, że na wigilijnym stole znajdują się postne potrawy to po wigilii niestety folgujemy sobie do woli. Wybieramy potrawy tłuste i ciężkie oraz takie, które myślimy, że są zdrowe, a jest czasem odwrotnie.
Po takiej obfitej i szybko zjedzonej kolacji czujemy kłucie pod żebrami. To znak, że jesteśmy przejedzeni i dlatego boli nas wątroba. Nic bardziej mylnego, wątroba to nieunerwiony organ i nie może boleć. Ona po prostu jest przekrwiona od nadmiaru pożywienia, z którym musi sobie poradzić. Robi się ciężka i rozpycha torebkę wątroby i to właśnie powoduje nieprzyjemny ból. Aby temu zapobiec wystarczy nakładać na talerz garstkowe ilości dań, tyle ile zmieści się w zagłębieniu dłoni. Będziemy mieli pewność, że wstaniemy od stołu bez bólu.
Wątroba nie lubi dań smażonych i odsmażanych, a często jest tak, że pozostałości po kolacji traktujemy tłuszczem na drugi dzień i znowu jemy na potęgę, bo przecież szkoda, żeby się zmarnowało. Pomyślmy wtedy o wątrobie, która źle to znosi i darujmy sobie odsmażane na drugi dzień pierożki. Pasztety, serniki, ciasta z kremem dodatkowo ją obciążą. Naprawdę jeden maleńki kawałek wystarczy, resztę oddajcie wrogowi.
Polskie Święta Bożego Narodzenia są niezwykłe, ale tradycyjnie spędzamy je przy suto zastawionym stole i z dużą ilością alkoholu. Warto ten schemat przełamać i wnieść do domów trochę innej tradycji. Nowej, świeższej, która daleko od tej dzisiejszej nie odbiegnie, ale będzie zdrowsza i bardziej przyjazna dla naszego organizmu. Lampka czerwonego wina do obiadu nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie, wspomoże trawienie i poprawi krążenie. Długi spacer po posiłku w piękny zimowy wieczór sprawi, że nasz organizm będzie lepiej funkcjonował i wątroba będzie bardziej wydolna przez co zyskamy nową energię i dobre samopoczucie.
 
 


Opinie użytkowników

Masz jakieś przemyślenia lub pytania do tej tej porady? Podziel się nimi w komentarzach!

Wyszukiwanie

Wyszukaj historie po słowach kluczowych. Lorem ipsum dolor sit amet.



Kategorie wpisów


Ostatnio dodane

  1. Zdrowe odżywianie

      Pożywienie i jego wpływ na prawidłowe funkcjonowanie organizmu jest tematem lekceważonym zarówno w społecznej dyskusji jak również w indywidualnym...

  2. Nastrój się na Święta

      Przed nami kolejne Boże Narodzenie. Suto zastawione stoły i biesiadowanie od rana do wieczora na stałe wpisało się w...

  3. Bananowa skórka - jak ją wykorzystać?

      O tym, że banany mają niesamowite właściwości chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Ale oprócz tego mają coś jeszcze. Coś...

  4. Dlaczego warto się przytulać?

      W naszym kraju wciąż panuje przekonanie, że osobom 50+ wielu rzeczy nie wypada robić. A bo to nie przystoi,...

  5. Menopauza mocna rzecz, ale...

      Nie dajmy się zwariować. Jest to stan nieunikniony, nasze ciało daje nam sygnały – „ tak starzejesz się”, ale...

--